czwartek, 2 listopada 2017

Ludzie...tak na mnie patrzą

Tacy jesteśmy: oceniający. Ileż to razy można usłyszeć, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie i że nie da się go powtórzyć   ... Oceniamy jak kto jest ubrany, jak się zachowuje, co mówi, z jakiej rodziny pochodzi... Straciliśmy tą umiejętność patrzenia po prostu bez natychmiastowego wydania wyroku i wsadzenia kogoś do odpowiedniej szuflady.
Najbardziej nie lubię jak ktoś zniechęca mnie do drugiej osoby przywołując jej przeszłość. Wtedy mam ochotę zapytać a ty nie masz żadnej przeszłości? Zawsze byłeś/ byłaś super idealny/a? Żadnych błędów, złych decyzji, sytuacji i reakcji których się wstydzisz? Jeżeli tak to gratuluję ale...bezmyślności i braku krytycyzmu wobec siebie, realnego osądu własnej osoby!
Każdy popełnia błędy...bądźmy dla siebie bardziej wyrozumiali i akceptujacy...