Papieros, jeden, drugi, trzeci I jeszcze jeden... już mi od nich aż niedobrze. Nie uspokajają sa tylko zajeciem dla rak I umyslu. Ide, siegam po paczke wyciagam jednego, wkladam do ust teraz zapalniczka, odpalam, przykladam ognik, zaciagam sie... wydmuchuje dym. Wiem, ze sa szkodliwe, ze smierdza nie potrafie jednak przestac palic. Sprawia mi to jakas tam przyjemnosc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz