Miła, cierpliwa, serdeczna, wyrozumiała, czuła, uśmiechać się chociaż masz ochotę krzyczeć i płakać, słuchać uważnie, domyślać się co kto chciał ci powiedzieć, czytać między wierszami, być dostępna, pełna energii i życia, nie narzekać, nie żalić się, być dobrym pracownikiem, matką, koleżanką, okazywać uczucia itp. itd., być... idealna...
A ja już nie mogę, kurwa naprawdę nie mogę...
Ale kogo obchodzi, że źle się czuję, że boli mnie ząb, że wszystko mnie boli, że dzisiaj nie miałam jeszcze czasu żeby usiąść, że jestem zmęczona po kolejnym dniu pracy, że niewyspana bo bałam się zasnąć po trzech nocach z atakami paniki i koszmarami gdzie własny krzyk mnie budził (sic!), że mam poczucie, że się duszę jakbym była pod wodą...to nieważne, bo masz być...!
A ja mam dość tak po prostu wszystkiego i wszystkich!
Dziś czuję się małą dziewczynką i największym moim marzeniem dzisiaj jest to żeby obok mnie był ktoś przy kim mogłabym poczuć się bezpiecznie, uspokoić się, kto by przytulił tak po prostu i o nic nie pytał, nie chciał, niczego nie oczekiwał, po prostu był...!
A głos w mojej głowie mówi mi: za dużo chcesz dziewczyno!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz