Zaczęły się ferie, córka się cieszy z dwóch tygodni wolnego od szkoły. Ja niestety nie bardzo bo muszę pracować a ona jest za mała jeszcze żeby tyle godzin spędzać sama. Musiałam więc schować dumę do kieszeni i poprosić byłego o pomoc, pozwolić mu u nas zamieszkać, być z nim na codzień i... I bardzo to przeżywam, zastanawiam się jak to będzie, jak on będzie się zachowywał. Będzie spokojny czy agresywny? Trzeźwy czy będzie pił? Będzie w domu z córką czy zacznie łazić po kolegach? Dużo pytań żadnych odpowiedzi! Dużo wątpliwości.
Jednak przyjechał! Cieszę się ale... Przyjechał obrażony,milczący, dziwny jakiś taki i już wiem, że będzie ciężko...
Z drugiej strony tyle z nim przeżyłam, tyle przetrwałam, może jakoś to się ułoży, może jakoś się dogadamy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz