Tak dopadło mnie właśnie to uczucie...wyciągnęłam kolorowankę i kredki ale nie jestem w stanie się skupić. Zamiast mnie to wyciszyć, uspokoić i przygotować do snu to mnie denerwuje. To dziwne uczucie wkurwiającego spokoju gdzieś w środku. To uczucie gdy nie jest ci ani dobrze, ani źle, jest jakoś tak bylejak. Poszłabym spać jednak jest jeszcze wcześnie. Nie narzekam...nie o to chodzi, w zasadzie sama nie wiem o co mi chodzi.
To uczucie naćpania lekami, to są chyba tylko w stanie zrozumieć ludzie którzy tego doświadczyli. Nie lubię siebie takiej, obcej samej sobie, kiedy wypełnia mnie po brzegi uczucie obojętności i nijakości. Trzymam się tylko nadzieji, że to minie, że to tylko chwilowy stan. Przecież kurwa w końcu musi się wszystko ułożyć, przecież kiedyś musi to minąć. Mówią, że po każdej, nawet najgorszej burzy wychodzi słońce, prawda? Nie mogę się już doczekać.
piątek, 5 maja 2017
To uczucie gdy nic nie cieszy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz