Znowu miałam dzisiaj atak paniki. Zdenerwowałam się trudną rozmową tak bardzo że zaczęło mi bić bardzo szybko serce, tak jakby chciało wyskoczyć z piersi, nie mogłam złapać oddechu, cała się trzęsłam. To bardzo dziwne uczucie, jakbyś miała za chwilę umrzeć. Teraz siedzę i próbuje dojść do siebie. Towarzyszy mi też lęk. Strach przed wszystkim, całym światem. Denerwują mnie odgłosy zza okna, jadące samochody, idący ludzie, dźwięki rozmów. Chciałabym znaleźć się w pokoju z zasłoniętymi zasłonami, w ciemności, w ciszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz