Ostatnie dni upłynęły mi na obojętności. Nic mi się nie chciało, nie dawałam rady wstać rano, jeść, myć się, sprzątać, pisać, a nawet rozmawiać... gadanie i słuchanie to ostatnio czynności wymagające wielkiego wysiłku, wymagające skupienia i koncentracji, które doprowadzają mnie do mega wyczerpania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz