Niby wszystko jest ok, dzień jak codzień. Nie wydarzyło się dzisiaj nic niezwykłego. Znowu towarzyszyła mi obojętność, starałam się wykonać zwykłe, codzienne obowiązki- zrobiłam obiad, pozmywałam naczynia, poodkurzałam. Dla większości to nic nie znaczące, proste obowiązki dla mnie to jak wejście na Mount Everest, wielki wyczyn, wielki wysiłek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz