wtorek, 25 kwietnia 2017

Depresja to ciagłe niebycie.

Przypomniała mi się reklama jakichś tam tabletek na migrenę, kobieta ogląda zdjęcia i mówi nie było mnie tam.
Podobnie jest z depresją.

Depresja to niebycie w rodzinie. Jesteś fizycznie, mobilizujesz się resztkami sił do sprzątania, ugotowania czegokolwiek na obiad, odrobienia z dzieckiem pracy domowej. Robisz to jednak bez przekonania, bez przyjemności.

Depresja to niebycie wśród znajomych, przyjaciół. Rozmowy cię męczą, słuchasz ale często się wyłączasz, gubisz wątek. Przestajesz oddzwaniać, odpisywać na smsy, spotykać się z nimi.

Depresja to niebycie w pracy. Chodzisz do niej bo musisz, bo przecież z czegoś trzeba żyć. Idzie ci jednak w niej coraz gorzej, masz coraz gorsze wyniki, nie masz siły zrobić wszystkiego co do ciebie należy. W końcu rozmowa z szefem, groźba zwolnienia.

Depresja to niebycie samym sobą. Pod wpływem tej choroby zmieniamy się nie do poznania. Stajemy się obcy nawet dla samych siebie. Spoglądamy w lustro i widzimy kogoś innego- przetłuszczone włosy, podkrążone oczy, poszarzała cera, brudne ubranie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz