sobota, 22 kwietnia 2017

Niby jest lepiej...

...a tak naprawdę nie jest. Niby poprawił mi się humor ale dopadło mnie zniechęcenie, obojętność. Wstaję rano i marzę żeby już był wieczór, żebym mogła wziąść tabletkę i znowu poszła spać. Nie chce mi się wstawać i najchętniej spedziłabym cały dzień w łóżku, leżąc i oglądając TV. Co oglądając? To bez znaczenia, ważne żeby coś odciagało myśli, zajmowało oczy. Mogę też leżeć i gapić się w sufit...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz