na takie codzienne, zwykłe obowiązki. Nie potrafię zająć się domem, pozmywać naczyń, ugotować obiadu, odrobić z córką lekcji, zrobić zakupów itp. Zresztą jest mi obojętne czy w domu jest bałagan czy porządek, czy w lodówce jest coś do jedzenia albo czy córka ma odrobione lekcje. Jedyne na co mnie stać to leżenie lub siedzenie i bezmyślne gapienie się całymi godzinami w telewizor.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz