skropkai

sobota, 22 lipca 2017

Początek nowego życia

Wczoraj wróciłam do domu po wielu tygodniach nieobecności- najpierw pobyt na oddziale psychiatrycznym, potem terapia odwykowa. Długo mnie nie było, ponad 2 miesiące wyrwane z życia jednocześnie będące początkiem nowego okresu, może w końcu lepszego?
Autor: Skropkai1 o 23:32
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: moje trzeźwienie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Etykiety

  • Codzienność
  • Historie pewnych znajomości
  • Moja depresja
  • moje trzeźwienie
  • obrazkowo
  • Przeczytane
  • zapiski z depresji

O mnie

Skropkai1
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum bloga

  • ►  2018 (13)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (3)
    • ►  stycznia (3)
  • ▼  2017 (59)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (3)
    • ▼  lipca (11)
      • Miło...?
      • Bycie ofiarą życie z katem
      • Początek nowego życia
      • Mam się dobrze a...
      • Zimna suka powoli wraca do siebie
      • Zmiany są...
      • Lżejsza o to wyrzucę z siebie
      • Zastanawiam się czy chcę żyć
      • Zderzenie z prawdą o sobie
      • Koniec depresji?
      • Spotykamy codziennie tylu ludzi...
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (16)
    • ►  marca (5)
Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.