Spotykamy codziennie tylu ludzi, mijamy ich bez słowa, czasem nawet nie zaszczycimy ich swoim spojrzeniem. Zaganiani, zamyśleni, zamknięci w swoich własnych światach. Na terapii zaczęłam się zastanawiać ile razy ja przechodziłam obojętnie, słuchałam nie słuchając, widziałam nie widząc, myślałam nie myśląc... Obojętność- problem dzisiejszego świata, dzisiejszych ludzi.
Najsmutniejsza jest obojętność najbliższych, rodziny, ludzi o których myślimy, że możemy na nich liczyć a ostatecznie zostajemy sami...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz