Życie to ciągłe zmiany, coś się kończy coś zaczyna. Jedni ludzie odchodzą, przychodzą drudzy, niektórzy niespodziewanie powracają do naszego życia, pojawiają się w nim ponownie ale to już nie to samo... bo zarówno w nich jak i w nas zaszły pewne zmiany, niby niewielkie ale jednak.
Ktoś niespodziewanie wrócił do mojego życia, nie czekałam na to, pogodziłam się ze stratą, zaakceptowałam ją, w tym czasie zrobiłam krok do przodu a teraz mam poczucie jakbym cofnęła się w czasie. Zastanawiam się tylko czy tego chcę i dlaczego właśnie teraz, czy to znak żebym się zatrzymała w porę w tym co robię?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz