sobota, 8 lipca 2017
Zderzenie z prawdą o sobie
To chyba jest najtrudniejsze stanąć oko w oko ze sobą samą. Alkoholicy to tacy ludzie, którzy najwięcej do ukrycia mają przed samymi sobą. Przez lata uczyłam się nie pamiętać, zapominać niewygodne fakty, przechodzić obojętnie obok wszystkiego, nie myśleć, powtarzałam sobie do znudzenia, że przecież nie jest jeszcze tak źle, w sumie nic aż tak złego się nie stało. Gówno prawda. Stało się nazbyt dużo złego ale ja tak jakby tego nie zauważałam, nie chciałam widzieć... Jedyne czego chciałam to pić, obsesyjnie, histerycznie, bez opamiętania pić aż do całkowitego zapomnienia. W ten sposób przestawało aż tak cholernie boleć życie a co najważniejsze wspomnienia i ból z nimi związany stawały się do zniesienia, odchodziły odemnie pozwalając złapać oddech... Ulga jednak trwała tylko chwilę więc piłam częściej i więcej, zatracając się w tym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz