czwartek, 13 lipca 2017
Zimna suka powoli wraca do siebie
W ciągu ostatnich lat coraz częściej wychodziła ze mnie mała dziewczynka, której nie lubię - wrażliwa, niepewna, niezdecydowana, przejmująca się wszystkim i wszystkimi, kochająca do bólu, poniżająca siebie. Nie lubię jej, wkurwia mnie do granic cierpliwości ale cholera ta nie chce opuścić mojego ciała. Powoli jednak i tylko czasami do głosu dochodzi druga ja, ta zła, gorsza dla wielu moja strona osobowości - nieczuła ignorantka, zimna nic nie czująca suka, mówiąca co myśli, nie przejmująca się, mająca wiele rzeczy głęboko zwłaszcza ludzi, którym ufać nie można, cyniczna tą bardziej lubię. Taka na powrót chcę być... Tylko jak to zrobić?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz